Tytuł: Mistrz i MałgorzataTytuł oryginału: Мастер и Маргарита
Autor: Michał Bułhakow
Wydawnictwo: Greg
Opis: "Mistrz i Małgorzata" to nie tylko najważniejsza powieść XX wieku, ale jedno z najbardziej tajemniczych dzieł światowej literatury, pełne zagadek, symboli, niedopowiedzeń.
Mogłoby się wydawać, że o arcydziele Bułhakowa powiedziano już wszystko. Po 50 latach od ukazania się książki Grzegorz Przebinda wraz z żoną Leokadią i synem Igorem udowadniają swym nowym tłumaczeniem, że to nieprawda. Odkrywają kolejne warstwy fascynującej historii, rozwiewają wątpliwości i polemizują z poprzednimi przekładami. Oferują nowy klucz do odczytania tej wielkiej księgi, przybliżając ją współczesnemu czytelnikowi. To prawdopodobnie pierwszy przypadek, gdy przypisy czyta się z równą fascynacją co tekst samej powieści.
~*~
Krótki zarys fabuły książki nie ma w tym wypadku sensu, ponieważ jak to często z książkami, które są zaliczane do tych klasycznych bywa, powieść ta ma dwa wymiary. Możemy czytać ją jako fantastyczną opowieść pewnych zdarzeń w Moskwie i nie tylko, lub zajrzeć pod powierzchnię i zastanowić się nad pochodzeniem przykładowo ludzkiej chciwości. To jaki książka wywrze na nas wpływ zależy oczywiście wyłącznie od nas. Jestem pewna, że gdy za kilka lat po nią sięgnę ponownie, moje wrażenia z jej lektury będą jeszcze głębsze.
Nie mogę powiedzieć, że książka ta ma wady, mogę za to wygłosić moje odczucie, że było kilka fragmentów przez które ciężko było mi przebrnąć, nie mogłam się wczuć w klimat jednego z wątków.
Opowiadając o książce, mogę powiedzieć , że bohaterowie, a zwłaszcza pierwszo jak i drugoplanowi w niej występujący zostali przedstawieni bardzo dokładnie. Ich historie są rozbudowane i często wplatają się w inne wątki. To nagromadzenie wątków jest kolejną cechą która mi się bardzo podoba, ponieważ pokazuje barwne życie Moskwy i wielowymiarowość tego miasta. To jest to co dodaje książką atrakcyjność.
Trudno mi podsumować tę książkę ocenowo, tak jak to robię z innymi recenzowanymi książkami. Uważam, że jest to lektura którą każdy musi sam sobie ocenić. Historia ta jest warta poznania ze względu na to jaki wpływ wywiera na czytelniku i jakie wartości przedstawia również z powodu, że jest to po prostu dobrze napisana wielowątkowa powieść. Zostaje tylko na koniec zarzucić jednym z bardziej znanych cytatów:
"Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu."
I'm Lagged again.
Odważnym trzeba być, aby za klasykę się brać. Podziwiam :). Miło ze ktoś pamięta też o takich nie cieszących się zbytnią medialną popularnością tytułach :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :)
UsuńJedyna w swoim rodzaju lektura :)
OdpowiedzUsuńDokładnie! :)
UsuńKlasyka, do której co jakiś czas wracam. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńZakładam, że w najbliższej przyszłości też do niej powrócę :)
UsuńNa temat tej książki wiodłam spory, zaczynałam ją kilkakrotnie, zmieniałam zdanie co najmniej dwa razy... Ona jest albo do pokochania albo do odrzucenia. Ja mam dla niej ciepłe uczucia ale dojrzewałam do nich długo :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że jest tak z wieloma pozycjami. Nastawiam się, że za kilka lat odbiór tej książki przeze mnie będzie inny. :)
Usuń