Tytuł: Równoumagicznienie
Tytuł oryginału: Equal Rites
Auror: Terry Pratchett
Seria: Świat Dysku
Tom: 3
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Opis: Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i podziel przez dwa. Chyba że postacie całkowicie wyrwą się spod kontroli autora. I to jest możliwe.
~*~
Rozsiądźcie się wygodnie bo dzisiaj opowiem wam trochę o serii którą cały czas odkrywam i która zaskakuje mnie na każdym kroku. Mowa tu o świecie opartym na czterech słoniach stojących na skrupie ogromnego żółwia przemierzającego wszechświat. Mowa oczywiście o serii Terrego Pratchett'a - świat dysku."Równoumagicznienie" jest trzecią książką z tej serii, nie jest jednak kontynuacją poprzednich dwóch tomów, gdyż jej tematem jest inna historia. Nadal jednak fabuła kręci się wokół magii, nawet bardziej niż wcześniej.
Jeśli ktoś czytał wcześniejsze książki jest w pewnym stopniu przewidzieć czego może się spodziewać. Jeśli tego jednak nie robiliście to spieszę z wyjaśnieniem - oryginalny styl opisywania i nietuzinkowy humor. Mimo, że ta część skupia się na innych bohaterach niż poprzednie dwie, nadal swojego rodzaju cechy charakterystyczne pisma Pratchetta są obecne. Co więcej, nie ma się wrażenia, że jest to część pisana na siłę z takimi samymi rodzaju żartami jak poprzednie dwie. W poprzednich częściach humor jest zasilany postaciami jak i dialogami, tutaj jest to humor skłaniający się bardziej do sytuacji. Sama dalsza fabuła zaistniała tak naprawdę od sytuacji która miała miejsce na początku, a mogłaby być rozwiązana inaczej.
"Szanse jedne na milion - rzekła - spełniają się w dziesięciu przypadkach na dziesięć"
Uwielbiam to, że mogłam ponownie zanurzyć się w tej niesamowitej serii, ponownie zwiedzić ten nieziemsko wykreowany świat i odkryć coś czego wcześniej nie znałam. Mogłam poznać ponownie przesympatycznych bohaterów, być świadkiem jak między nimi formują się znajomości. Bohaterowie są też siłą napędową tego świata. Dobrze skonstruowani, nie podobni do siebie, ścierający się ze sobą charakterami. Co tu więcej mówić? Książka ta jest po prostu bardzo dobra.
"Powszechnie wiadomo, że kamień potrafi myśleć. Na tym fakcie opiera się cała elektronika."
Jednak cały czas porównywałam ją do pierwszych dwóch książek z tej serii, które kocham całym sercem. Porównując ją z nimi dochodziłam do wniosku, mimo tego, że książka jest świetna, nie jest to to co dostałam w poprzednich. Doceniam całą zabawę przy czytaniu tej książki, jednak brakowało mi bardzo Rincewinda i Dwukwiata. Myślę, że będę miała ten mały problem z każdą kolejną książką z tej serii jednak uważam, że nie będzie to przeszkoda aby je przeczytać.
W ostateczności oceniam tę książkę bardzo pozytywnie, spędziłam z nią mile czas, poznałam lepiej interesujące mnie zasady działania tego świata i poznałam nowe postacie które będę z przyjemnym ciepłem na sercu wspominać.
Moja ocena: 8+/10
I'm Lagged again.
Właśnie zaczęłem przygodę ze światem Dysku i cieszę się, że jest tu o tej serii wzmianka :)
OdpowiedzUsuńJestem po pierwszej części i podzielam zdanie: dialogi i konstrukcja świata to czyste złoto.
Zgadzam się z całego serca :)
UsuńNie jest to moja bajka, ale najważniejsze, że tobie się podoba. 😊
OdpowiedzUsuńKażdy jest inny, nic na to powadzić nie można :)
Usuń