Tytuł oryginału: Eeny Meeny
Autor: M. J. Arlidge
Cykl: Helen Grace
Tom: 1
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Opis: Witaj w świecie, w którym najbliższa Ci osoba staje się Twoim wrogiem, a każda podjęta decyzja może być ostatnią w życiu. W świecie, w którym łzy szczęścia mieszają się z zapachem krwi.
Dla Helen Grace praca w policji jest wszystkim. Dla mordercy, którego tropi, śmierć to gra. Zdeterminowana, twarda, ale też skrzywdzona Helen będzie musiała zagrać z mordercą według jego reguł. "Ene, due, śmierć" to mroczny i trzymający w napięciu thriller, który zmiażdży twoje poczucie bezpieczeństwa.
Zagrasz?
~*~
Istnieją książki o których pamięta się długo, są również takie, o których bardzo szybko się zapomina. Pamiętam jak od dawna chciałam przeczytać „ Ene, due śmierć”. Intrygowało mnie jak autor poprowadzi fabułę i w jaki sposób przedstawi zagadnienia psychologiczne. Miałam nadzieję, że będzie to jedna z tych książek do której wracam cały czas myślami, gdzie przedstawiony problem psychologiczny wpłynie na mnie tak mocno, że będę musiała potrzebować kilku dni aby go przemyśleć i wyrobić sobie moje zdanie na ten temat. Jak się jednak okazało, książka ta nie spełniła moich wszystkich oczekiwań, a dlaczego to się za chwilę okaże.Rozważmy jednak przedstawiony w książce problem psychologiczny dla którego chciałam tak bardzo przeczytać tę powieść. Gra wymyślona przez zabójce polegająca na zamknięciu razem dwóch osób i przekazanie im, że sposobem aby się wydostać jest zabicie ich „przeciwnika” jest niezwykle brutalna nie tylko fizycznie, ale również wpływa mocno na psychikę. Zabicie drugiego człowieka, nieważne czy nam bliskiego czy nic dla nas nie znaczącego, jest silnym przeżyciem dla ludzkiej psychiki. Ciekawiło mnie jak właśnie bohaterowie poradzą sobie z tym zdarzeniem. Byłam zadowolona w jaki sposób autor przedstawił przeżycia bohaterów, jednak jak dla mnie nie poświęcił im za dużo uwagi.
"Gapie są zawsze łatwymi celami, prawda? To ghule żywiące się nieszczęściem innych. A jednak... kto z nas potrafi się powstrzymać i nie spojrzeć? Kto z nas nie zwalnia na widok wypadku samochodowego? Czego szukamy? Oznak życia? Czy oznak śmierci?"
Fabuła skupia się głównie na walce między panią komisarz, a zabójcą stawiając tym samym problemy psychologiczne na dalszym planie. Książka przez to w moich oczach z ciekawej zrobiła się mocno przeciętna z nieco ciekawszymi fragmentami. Zamiast powieści poruszającej problemy psychologiczne dostałam typowy kryminał.
Bardzo drażnił mnie w tej książce sposób opisywania i prowadzenia postaci. Nie mam zwyczaju zastanawiać się nad płcią autora, ponieważ nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. W tym konkretnym przypadku czytając miałam dziwne wrażenie. Postacie żeńskie były bardzo nienaturalnie prowadzone przez co byłam niemal pewna, że nie napisała tej historii kobieta. Sprawdziłam w międzyczasie płeć autora i okazało się, że moje przypuszczenia były słuszne.
"Zaufanie to delikatna sprawa - trudno na nie zasłużyć i łatwo stracić."
Książka miała możliwości aby stać się naprawdę genialną powieścią, jednak niestety okazała się średniakiem w swoim gatunku. Problem psychologiczny w niej opisany był jednak niezwykle ciekawy, niestety zszedł na dalszy plan. Nie zmienia jednak faktu, że książka „Ene, due, śmierć” jest warta przeczytania dla tych właśnie fragmentów.
Moja ocena: 6/10
I'm Lagged again
Ta książka w ogóle mnie do siebie nie przekonuje. 😊
OdpowiedzUsuńTak bywa :)
UsuńKurka, a ja miałam na nią taką chrapkę :)
OdpowiedzUsuńUściski!
rozchelstanaowca.pl
Nadal możesz ją przeczytać~ :)
Usuń